XXX NIEDZIELA, 26.10.2025
Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:
«Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.
A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”
Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».
Papież Franciszek: „Ewangelia z dzisiejszej liturgii przedstawia nam przypowieść, w której występują dwie główne postaci - faryzeusz i celnik, czyli człowiek religijny i jawny grzesznik. Obydwaj wchodzą do świątyni, żeby się modlić, lecz tylko celnik wznosi się naprawdę do Boga, gdyż z pokorą wchodzi w głąb prawdy o sobie samym i ukazuje siebie takiego, jaki jest, bez masek, ze swoim ubóstwem. Moglibyśmy zatem powiedzieć, że ta przypowieść rozgrywa się między dwoma ruchami, wyrażonymi przez dwa czasowniki: wznosić się i zstępować”.
Adhortacja DILEXI TE Ojca świętego Leona XIV
5. (…) umiłowanie Pana łączy się z miłością do ubogich. Ten Jezus, który mówi: „Ubogich zawsze macie u siebie” (Mt 26, 11), wyraża to samo znaczenie, gdy obiecuje uczniom: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni” (Mt 28, 20). A jednocześnie przychodzą nam na myśl słowa Pana: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Nie znajdujemy się w perspektywie dobroczynności, lecz Objawienia: kontakt z tymi, którzy nie mają władzy i wielkości, jest fundamentalnym sposobem spotkania z Panem dziejów. W ubogich On ma nam wciąż coś do powiedzenia.
